Musimy przyznać, że do tej pory nasza wiedza odnośnie Luksemburgu nie była zbyt duża. Mały kraj na skraju Beneluxu wciśnięty między Francję, Belgię oraz Niemcy z pozoru wydawał się mało atrakcyjny. Skorzystaliśmy z okazji, że od tego małego państewka dzieli, Dalej . .

Dojechaliśmy rowerem do Amsterdamu. Cel jaki sobie założyliśmy to przejechać z Venlo do stolicy Niderlandów, odległość 200 kilometrów. Daliśmy sobie na to dwa dni z noclegiem w pierwszej części trasy. Niderlandy słyną z doskonałej infrastruktury rowerowej. Łączna sieć ścieżek rowerowych, Dalej . .

Po kilkudniowej podróży z przesiadkami w Budapeszcie i Abu Dhabi w końcu dolecieliśmy do Ałmatów w Kazachstanie. Odpoczywamy dwa dni po intensywnych międzylądowaniach. I śmiało możemy stwierdzić że to tutaj zaczyna się nasza podróż. Co ciekawe mamy zaledwie 400 km, Dalej . .

Wjechaliśmy do kraju który niemal w całości pokryty jest górami. Od samego początku można zachwycać się naturą choć zdajemy sobie sprawę że najlepsze przed nami. Oczywiście o ile otrzymamy pozwolenie by wjechać do autonomicznego regionu Tadżykistanu czyli Górskiego Badachszanu. Od, Dalej . .

Przed nami coś na co czekaliśmy od bardzo dawna. Jest to jedno z naszych celów tej podróży. Dojść pod najwyższa górę świata Mount Everest. Postanowiliśmy sobie utrudnić życie do tego stopnia, że całą trasę chcemy pokonać lądem. Tak naprawdę treking, Dalej . .

Perełka Kirgijskiej stolicy Przyjeżdżając do Biszkeku już wiedzieliśmy że naszym celem będą odwiedziny na Bazarze Osz. Chcieliśmy odwiedzić ten największy bazar w Biszkeku i tym samym jednym z większych w Azji centralnej. Powstał on w 1983 roku, dokładnie w tym samym czasie rozkwitał wysyp, Dalej . .

Podobnie jak przy naszej pierwszej przesiadce tak i tutaj nie mieliśmy sporo czasu do rozdysponowania. Ponownie musieliśmy pogodzić eksploracje miasta ze świadomością, że już następnego dnia czeka nas kolejny lot. Ale chyba możemy śmiało powiedzieć, że wycisnęliśmy z tego międzylądowania,, Dalej . .

Przez ostatnie miesiące co raz częściej chodziła za nami myśl o podróży która byłaby czymś więcej niż kilkudniowy wypad. Chcieliśmy cieszyć się podróżą na przestrzeni tygodni a nawet miesięcy i patrząc jak zmienia się nasze otoczenie, no i my sami., Dalej . .

Naszym kolejnym przystankiem okazała się być Szkodra. Dotarliśmy tam lokalnym busem. Od samego początku mieliśmy wrażenie, że miasto to jedno wielkie targowisko. Wszystkie główne ulice są zapełnione straganami, ale nie ma na to zasady. Można natknąć się nawet na handel, Dalej . .

Lądujemy w stolicy Czarnogóry, tutaj zaczyna się nasza przygoda. Lecz jakiekolwiek zwiedzanie miasta zostawiamy sobie już na kolejny dzień, ponieważ była już bardzo późna pora. Przywitał nas piękny poranek, pogoda była o wiele przyjemniejsza, niż kiedy opuszczaliśmy Polskę, a to, Dalej . .