Książka już wkrótce.

Myślę, że jest to odpowiedni moment by podzielić się informacją odnośnie książki. Mimo, że temat jej rozciągnął się na długiej przestrzeni czasowej wciąż są osoby pytające o jej status. Zatem mogę z uśmiechem na ustach poinformować, że książka została ukończona podobnie jak proces korekty i edycji. Wszystko wskazuje że książka ukaże światło dzienne na początku roku 2024. 

Jest to historia autostopowej podróży przez kontynent Azjatycki. Zaczynając od momentu wyjścia z domu by po pół rocznej drodze dojechać do Malezyjskiej stolicy. Po drodze odwiedzając m.in Iran, Pakistan czy Indie. Znajdziecie tam mnóstwo historii od śmiesznych po szokujące.

Od samego początku moje główne założenie było takie, żeby poczuć prawdziwą wolność, a przynajmniej spróbować jej zaznać. Oczywiście jest to pojęcie bardzo szerokie i każdy z nas postrzega je inaczej. Dla mnie jest to podróż bez ograniczeń czasowych, gdy zasypiam i budzę się ze świadomością, że mogę wszystko, na co przyjdzie mi tylko ochota. I faktycznie bardzo szybko uświadomiłem sobie, że jestem w podróży, która daje mi pełen wachlarz możliwości, by właśnie taki stan poczuć. Jechać w kierunku oceanu, gór, a może po prostu zostać w danym miejscu przez kilka dni u goszczących mnie ludzi? To były codzienne dylematy, z którymi niejednokrotnie przyszło mi się mierzyć. Dzięki temu przekonałem się, że jednostka miary czy czasu schodzi na dalszy plan. W takiej podróży nie zawsze wiedziałem, jaki jest dzień tygodnia i w zasadzie ta wiedza nie była mi specjalnie do niczego potrzebna. Odbić tysiąc kilometrów z pierwotnego planu trasy? Wystarczy tak naprawdę chwilowy przebłysk i może okazać się, że obierzemy zupełnie inny kierunek, niż wcześniej sobie zaplanowaliśmy. Potrwa to dzień, dwa, a może tydzień, ale co z tego? W takiej podróży nie ma to absolutnie żadnego znaczenia.
Ta podróż może być idealnym przykładem na to, że nawet najodleglejsza wyprawa jest możliwa do zrealizowania. A najpiękniejsze w tym wszystkim jest to, że miałem przy sobie niewiele, a mogłem wszystko! 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *